TULIPANY NA WIETRZE

Dopadła nas huraganowa pogoda, ale co tam – morsy odporne na i takie niedogodności nie zawiodły i pojawiły się w Jankowie. Koktajl pogodowy straszny, bo raz chciałby się człowiek schować w ciepłym miejscu przed wiatrem, a zaraz wyjść i popatrzeć na przyrodę w pojawiającym się słońcu. Tylko u nas na stronie można mieć to wszystko!

Rozpalanie ogniska w tym wietrze to dziś było wyzwanie, ale Darek zrobił to perfekcyjnie i bezpiecznie, na stole pojawiły się imieninowo/urodzinowe pączki, a nad ogniskiem zupa ogórkowa. Trzeba dziś było wybrać rozgrzewać się w wietrze na plaży czy schronić przed tymże wiatrem w wodzie o temperaturze 5 stopni. Jako, że mieliśmy niedawno święto kobiet dziś na Alasce ku zadowoleniu wszystkich pań co chwila prócz całusów otrzymywały kwiatki.

Drogie panie dla WAS uśmiech, uwielbienie i szacunek od morsów przez cały rok.

Dziś chyba przez pogodę w wodzie 51 osób, to chyba najmniej w tym sezonie, no cóż za tydzień pewnie będzie was więcej. Po kąpieli wszyscy dopingowali Jarka, który dzielnie walczył, by zupa była gorąca. Sto lat dziś dla pań bez podkładu muzycznego, oj obawiam się się że te dźwięki wypłoszyły zwierzynę i ptactwo z lasu na długo.

Za tydzień poznamy cenę i miejsce, gdzie tanecznie zakończymy sezon 26 kwietnia. Bądźcie zatem 17 marca na Alasce, by starczyło i dla was miejsc na zabawę. No i co moja relacja i zdjęcia się spodobała? Pamiętaj!Tak, do Ciebie – mówię kubek z kawą przed komputerem w ciepłym fotelu nie da ci wrażeń jakie daje wizyta na żywo u nas w Jankowie.

Czekam na opinie na naszym forum relacje na stronie czy spotkanie na żywo?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *