TŁUSTA NIEDZIELA

Tak, tak od dziś nazywać się będzie ostatnia niedziela przed Wielkim Postem, ilość pączków, jaka dziś zniknęła z stołu alaskowego była większa niż w niejednej kawiarni w czwartek.

Jak to w naszej tradycji na dzień dobry na stole pojawiły się ciasta od jubilatów i pączki od Adama. Ot tak, bez okazji dla kuszenia wszystkich np. będących na cud dietach.

Stan wody był tak wysoki, że suchy ląd ledwie mieścił klubowiczów i gości, a lodu mamy coraz mniej – czas go chyba już żegnać. Piła motorowa zabrzmiała na pożegnanie i chyba odpocznie sobie do przyszłej zimy (no chyba, że latem potnie drewno na kolejne nasze ogniska).

Morsy techniczne usunęły dziś resztki lodu by nie pokaleczyć się przy wejściu. Dzięki chłopaki za ten lodowy sezon waszej pracy. Dla ciekawostki powiem, że bywa w niektórych klubach tak, że gdy chcesz wejść do przerębla, musisz zapłacić złotówkę za jego przygotowanie.

Dorota na resztkach suchego lądu przeprowadziła rozgrzewkę, a trener personalny Marek miał z boku oko na rozgrzewanie wszystkich mięśni i stawów. Licznik pokazywał, że woda ma ok. 5 stopni na plusie i nie było na co czekać, myk do wody!

Pojawiło się dzisiaj wiele nowych twarzy, a wśród nich uśmiechnięty Tomek, który za determinację i niegasnący uśmiech został już dziś Morsem z Certyfikatem!

Ja też załapałem się na zdjęcie, miało być z Gabrysią i Magdą, ale siła przyciągania naszej trójki zwabiła pozostałych przed obiektyw i zamiast skromnego zdjęcia wyszło nam rodzinne tablo.

Nad ogniskiem gdzie niepodzielnie włada Zenek, dziś zupa poetycko zwana „Cztery Wiatry” (o smaku grochówki). Trudziła się nad nią Agata, a nie żałowała zupie przypraw i wędzonek. Mirek ponoć ją tylko wąchał. Wyszła wam naprawdę, bo mimo wielkiego kotła, znikła błyskawicznie.

Śpiewaliśmy „Sto lat” dla Agnieszki, Mirka, Tomka i Macieja na blisko 100 gardeł, mimo że 91 jeden gardeł było chwilę przed w zimnej wodzie, to zabrzmiało nad wyraz donośnie.

Zamknięta jest już lista na wyjazd do Przesieki, na tą chwilę jedzie nas 64 alaskowiczów, zapinamy już ostatnie szczegóły, pogodę załatwimy w ostatnim tygodniu przed wyjazdem.

W galerii zdjęć znajdziecie podpowiedź jak uzyskać figurę i formę Doroty na wiosnę i lato.

 

{gallery}galerie/TLUSTA-NIEDZIELA-2017-02-26{/gallery}

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *