PRZESIEKA 2017

Wyjazd planowany już i wyczekiwany od jesieni nareszcie stał się faktem.

Grupa prawie 70 osób morsów i ich bliskich ruszyła na wyprawę w zimowe góry ciemną nocą. Jak to mówią – już od dawna wesołość rozkręca się w autobusie z każdym kilometrem. Kto chciał pospać, szybko porzucił te marzenia. Pensjonat Markus – można powiedzieć – to jeden wielki taras widokowy i tam też w tym roku mieliśmy swoją bazę.

Dzień pierwszy to kąpiel w oczku górskim przy Markusie, tam też sauna i balia z wodą, oj działo się aż do późnego wieczora. Jedni w saunie, a drudzy na panelach dyskusyjnych w pokojach; grupa pań goniąca przystojnego masażystę po apartamencie. Wieczorem zabawa klubowa z rocznicowym tortem naszej morsowej pary, bufet wiejski, losy, nagrody, karaoke i tańce prawie do wschodu słońca.

Świt – jakże może być ciężki, doświadczyło go wielu, choć na śniadanie stawili się wszyscy.

Wyjazd do wodospadu Podgórna to był cel nr 1 tego wyjazdu. Pogoda niestety była deszczowa, więc trzeba było determinacji, by nie narzekać. Szum wodospadu i ten widok rekompensował wszystkie niedogodności. Na miejscu ognisko, grill i gorąca sauna – wszystko przygotowane dla nas przez morsów z Przesieki – DZIĘKUJEMY!

Woda o temperaturze jak za naszej zimy, tak, więc radość wielka, a wśród nas morsy z innych klubów też korzystający z tego, że to ostatnie dni zimy. Po zimnej kąpieli dla odmiany gorące baseny hotelu Gołębiewski z basenami, saunami i grotą solną. Po powrocie chwila odpoczynku i kolejna zabawa, tym razem z gośćmi z klubu Minus i Komanda foki. Klub Minus z Kiekrza założony przez morsów z Alaski, tak, więc zabawa jak w wielkiej rodzinie.

Poranek niedzielny umilał nam piękny widok słońca i śniegu na szczytach gór, dosłownie jak z katalogu, a my zebraliśmy się przed pensjonatem i ruszyliśmy do doliny Czerwonki by zażyć ostatniej kąpieli w górskim potoku. Miejsce to jest tak urokliwe, że padały głosy, że może konkurować z Podgórną, sam zaliczyłem nura pod wodę, dało się nawet pływać.

Czas było się pakować i ruszać z bagażem wspomnień i widoków do domu.

Moja ocena wyjazdu – Ludzie, z wami wyjazd NIE MOŻE być nieudany, wyciągnięcie ręki do wchodzącego do wody, zrobienie rano kawy sąsiadowi, noszenie walizek, proszę, dziękuję, uśmiech 24h. To niby drobnostki, ale dają zadowolenie, że jest się w TAKIM KLUBIE i dzięki temu wszyscy na prawdę wypoczęliśmy, za co wszystkim i każdemu z was z osobna dziękuję!

 

 

{gallery}galerie/PRZESIEKA-2017-2017-03-19{/gallery}

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *