• OSTATNIA KĄPIEL

    I tak oto dotarliśmy do końca sezonu 2017/2018. Dziś woda miała już chyba temperaturę Bałtyku w lipcu, i to zachęciło to 46 osób do kąpieli, co było zabiegiem wysoce regeneracyjnym po nocnej zabawie tanecznej.

  • TANECZNE ZAKOŃCZENIE SEZONU MORSOWANIA

    Jak tradycja każe, sezon kończymy zawsze zabawą, by załagodzić smutek zakończenia zimnych kąpieli. Jest to czas podsumowań, wyróżnień dla osób, które były zauważalne i aktywnie działały w tym sezonie, ale i zabawy z osobami, które dopiero tej zimy dołączyły do nas.

  • CZAS MAGII WIELKANOCY

    Dopadła mnie słabość zwana chorobą, więc wybaczcie skrótowość, ale wiem że czekacie, więc piszę. Mróz wrócił ku naszemu zaskoczeniu i na dzień dobry dziś czekała na nas gruba tafla lodu na jeziorze.

  • PIĘKNE KOBIETY WŚRÓD KWIATÓW

    Dziś dwudzieste spotkanie w tym sezonie, jakże piękne, bo wśród lodu i słońca i połączone z świętowaniem Dnia Kobiet. Dziś nie było wątpliwości, że nasze Panie będą w centrum zainteresowania, OK – zwiększonego zainteresowania, bo są w naszym klubie zawsze uwielbiane.

  • PRZESIEKA. LÓD, GÓRY I SŁOŃCE

    Przygotowania trwały już od początku sezonu, planowanie, zapisy, rezerwacje, ustalenia, zakupy itd. Tak, wiele osób poświęciło mnóstwo czasu, by to wszystko zapiąć na ostatni guzik, no i się udało.

  • CIESZĄCA NAS ERA LODOWCOWA

    Zima jaką nie doświadczyliśmy w poprzednie sezony wreszcie nadeszła. Z pewnym niedowierzaniem słuchałem prognoz srogich mrozów, no i na moje szczęście myliłem się. Minus 12-14 stopni stało się faktem. Wiadomo, liczniki gazu w domu biją, lecz na pocieszenie mamy lód na Alasce.

  • POŁOWINKI

    Czas biegnie nieubłaganie, nawet nie wiadomo kiedy odbyliśmy już w Alaskowym klubie 150 kąpieli, szereg wyjazdów, spotkań prywatnych, wycieczek, a w tle tego wszystkiego nam też przybywa lat. Tak to się zdarzyło, że mors Marek też osiągnął połowę życia, choć przy jego witalności i energii może minęła mu dopiero życia ćwiartka?